złote popołudnie złote popołudnie złote popołudnie

Twórcy "Balu Utraconego"


Podczas Złotego Popołudnia nie tylko obejrzycie pierwszą polską steampunkową produkcję filmową, ale także będziecie mieli okazję porozmawiać z twórcami filmu - reżyserem, scenarzystą i montażystą Amadeuszem Andrzejewskim oraz odpowiedzialną za kostiumy Kają Flagą. Wiarygodne źródła utrzymują, ze poza nimi na pikniku mają być obecne także inne osoby związane z filmem!

"Film opowiada o o balu zorganizowanym przez ekscentryczną hrabinę, która pragnie się odmłodzić „wysysając czas” (zdarzenia z przeszłości, wspomnienia) ze swoich gości za pomocą przeznaczonej do tego machiny. Akcja dzieje się w latach 60–tych XIX wieku w alternatywnej rzeczywistości osadzonej w literackiej estetyce steampunk."

Amadeusz Andrzejewski - Reżyser, scenarzysta, montażysta. Absolwent montażu filmowego na PWSFTviT oraz inżynierii dźwięku i obrazu na Politechnice Gdańskiej. Na co dzień pracuje jako montażysta, czas po godzinach poświęca fotografii i współtworzeniu filmów niezależnych, w tym jako operator i reżyser. Za film niezależny „Substytut” (2012, zdjęcia i montaż) zdobył nagrodę dla najlepszego filmu krótkometrażowego na Watch Out! Tetovo Film Festival w Macedonii. Prywatnie fan twórczości Davida Cronenberga, Davida Lyncha, Jean-Pierre'a Jeuneta, Jacka Dukaja, wszelkiego surrealizmu i malarstwa doby postimpresjonizmu.

 

 

Kaja Flaga - Z wykształcenia wiolonczelistka, strojem wyrwana z XIX-tego wieku. Na co dzień nosi się tak jak nasze damy sprzed obiektywu. Prowadzi też bloga o modzie nietypowej bo gotyckiej oraz XIX-wiecznej.

 

 

Marcin W. Dąbrowski - Za dnia odgrywa swą rolę trybika korporacji, natomiast wieczorami, nocami i w każdej innej wolnej chwili poświęconej produkcji „w sekretnej, zimnej piwnicy z obłędnym uśmiechem” dłubie, tnie, zszywa, nituje i robi jeszcze inne dziwne rzeczy nurzając swe dłonie w skórze, smarze, miedzi, drewnie, bejcy, mosiądzu, cukrze, wodzie, glicerynie, wosku, srebrze i paru innych składnikach. Gdy jeszcze starczy czasu, wygrzebuje spod ziemi inne potrzebne rekwizyty. A gdy jeszcze starczy czasu zwanego wolnym, oddaje się kolejnej pasji — fotografii