złote popołudnie złote popołudnie złote popołudnie

Pani Telimena

Kibić miała wysmukłą, kształtną, pierś powabną,
Suknię materyjalną, różową, jedwabną,
Gors wycięty, kołnierzyk z koronek, rękawki
Krótkie, w ręku kręciła wachlarz dla zabawki
(Bo nie było gorąca); wachlarz pozłocisty
Powiewając rozlewał deszcz iskier rzęsisty.”

Opisana wyżej postać kobieca przybędzie do Was z poematu Adama Mickiewicza… Dama ta przedstawiona jest jako poławiaczka męskich serc...

„Telimena ni wilczych ni ludzkich nie zbierała (grzybów)
Roztargniona, znudzona dokoła spoziera, Z głową w górę zadartą.
Więc pan Rejent w gniewie
Mówi o niej, że grzybów szukała na drzewie,
Asesor ją złośliwiej równał do samicy,
Która miejsca na gniazdo szuka w okolicy.”

Opowie nam historię, która zdarzyła się pewnej wiosny w Peterburku…

W postać Telimeny wcieli się Aneta Gierat - absolwentka wydziału aktorskiego Krakowskich Szkół Artystycznych. Duchem związana ze sceną od początku swojej aktywności. Niedawno stworzyła swój pierwszy spektakl, czerpiąc inspirację z otaczających ją ludzi i wiejskiej głuszy. Na co dzień otoczona dźwiękami przyrody i dobrą muzyką, jednym okiem zwrócona w kierunku ekranu - w wolnej chwili ogląda stare filmy, marząc o wehikule czasu. Na ziemię ściąga ją sport i mama.